(poprzednia strona)

Ta mała cudowna kulka futra wywróciła nasz świat (a szczególnie noce) do góry nogami, jak tylko odebraliśmy ją w wieku 8 tyg. Aby była jak najlepiej z nami zsocjalizowana oraz niczego się potem nie bała, przez pierwszy miesiąc po kwarantannie jeździła z nami do pracy. Właściwie można powiedzieć, że została etatowym pracownikiem. Teraz też jest tam mile widziana. Nocne wstawanie było dla nas koszmarem, ale nasza suczka od samego początku nie chciała się załatwiać w domu i piszczała, jak tylko chciała wyjść, więc na zmianę do 5 razy w nocy wychodziliśmy z nią do ogrodu. Zresztą traktowaliśmy to jak trening ... Bo w drodze był już wtedy Błażej (wtedy zwany jeszcze Juniorem).

Ponieważ jesteśmy bardzo ambitni, w wieku niepełnych 9 miesięcy D'Arsy zdała swój pierwszy dorosły egzamin PT1. Poszło świetnie dostała 195 pkt na 200 możliwych. I była pierwsza wśród zdających psów. Później były przegląd miotu i testy dla młodych psów, gdzie była w gronie najlepszych i ukończyła je z oceną "polecana do hodowli ". Tak nam się tam podobało, że o mało nie przegapiliśmy porodu własnego syna, który zechciał przyjść na świat następnego dnia po testach. Potem to już było "z górki" - wystawa w Legionowie ze Zwycięstwem Młodzieży, wystawa w Poznaniu z tytułem Młodzieżowy Zwycięzca Polski 2003, a następnie Zwycięstwo Młodzieży w Głogowie i D'Arsy została Młodzieżowym Championem Polski... Tak połknęliśmy bakcyla wystawowego. Po zakończeniu kursu PT tak nam i D'Arsy spodobała się wspólna praca, że najpierw uczyliśmy się tropienia i poszukiwania ludzi, a potem powoli, przy pomocy wspaniałego pozoranta Marcina i szkoleniowca Kamili rozpoczęliśmy "zabawę" w obronę. W ten sposób powoli przygotowujemy się do egzaminu na IPO-1. Jednocześnie jeździliśmy z D'Arsy na wystawy i dzięki jej wdziękowi i urodzie jeszcze przed skończeniem drugiego roku życia została Championem Polskim.

Kiedy już za sobą mieliśmy championat, testy psychiczne, badania na dysplazję i badania oczu, doszliśmy do wniosku, że spróbujemy sprawdzić się w roli hodowców. Długo szukaliśmy kandydata na "męża" dla naszej najukochańszej suczki. Zdecydowaliśmy się na krycie zagraniczne, ponieważ w Polsce jest bardzo niewiele psów niespokrewnionych z D'Arsy i bardzo dobrze wyszkolonych. W tej sytuacji nasz wybór padł na niemieckigo psa, mieszkającego pod Berlinem Famosa vom Lohweg w rodzinie zwanego Pako. 19.04.2005 roku na świat przyszło dziewięć słodkich szczeniaczków - 2 pieski i 7 suczek. Już sam poród był dla nas ogromnym przeżyciem, ale wychowanie szczeniaków pochłonęło nas całkowicie. Chcieliśmy zapewnić naszym maluchom jak najlepsze warunki i znaleźć jak najlepszych właścicieli. O tym jak nam się udało, możecie się przekonać oglądając zdjęcia naszych szczeniaków w galerii zdjęć i w dziale "Potomstwo".

Co dalej??? Teraz znów wracamy do pracy- chcemy dalej szkolić się z D'Arsy, jeździć na wystawy i przyglądać się jak rosną nasze B-maluchy. A za dwa lata pewnie znowu pomyślimy o szczeniakowej przygodzie:-).